• Wpisów:112
  • Średnio co: 19 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 08:34
  • Licznik odwiedzin:34 481 / 2230 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
1.
2. Piękny bukiet z dużej ilości chabrów. Trzeba się postarać i naprawdę dużo ich zebrać ale efekt jest śliczny.

3. Trick, który warto znać podając lody i desery


4. Banalnie prosta ale efektowna dekoracja

5. Sposób na przechowywanie lodów w zamrażarce tak, by były miękkie i puszyste jak przy pierwszym otwarciu. Genialna metoda zapobiegająca rozwadnianiu się lodów

6. Sposób na dodanie szczypty magii i elegancji zwykłym kostkom lodu (można tak też zamrozić jagody, maliny i drobne poziomki)

7. Sposób na dostosowanie biustonosza do sukienek z odsłoniętymi plecami

8. Piękny obrazek do wykonania latem z liści porzeczek

9. Kiedy jest koszmarnie gorąco i zwykły wentylator nie wystarcza...

10. Zamiast ręcznika na plażę - prześcieradło na gumkach. Nigdy więcej ziarenek piasku wszędzie tam gdzie ich być nie powinno

11. Sposób na zabezpieczenie napojów przed wpadającymi owadami


12. Dla dzieci, które chcą boso jeździć na rowerze. Wreszcie znika problem twardych i niewygodnych pedałów.


13. Sposób na kostki lodu, które nie rozwodnią mrożonej kawy

14. Proste przechowywanie okularów przeciwsłonecznych

15
Przepis na naturalny, owocowy barwnik do ust.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Biore udzial w rozdaniu u Rudego Anioła
http://edyta123456.pinger.pl/m/21988729
 

 
Muzyczna zapowiedź następnego posta. (jak już się trochę ogarnę i zjem coś, bo zgłodniałam po poprzednim )


No dobra, może nie będzie dosłownie o cukiereczkach, ale wezmę udział w candy organizowanych przez pingerowiczki.
Bo szczęściu trzeba pomagać!
 

 
1. Lody z żelków i sprite'a


Koniecznie muszę spróbować jak zdobędę foremki do lodów. Mrożony Sprite brzmi świetnie. Same żelki mrożone nie są dobrym pomysłem, próbowałam. Robią się twarde i jakieś takie nieprzyjemne, ale w lodach mogą być miłym dodatkiem.

2. Wycinanki z arbuza




genialne i urocze

3. O, a tutaj w ogóle sałatka z wyciętego arbuza i jagód. Wygląda pięknie, a smakować musi pewnie jeszcze lepiej


4. Skoro już przy arbuzie jesteśmy, może tort?


5. Albo bardziej kaloryczny, ale jaki słodki tort lodowy z mrożonych "mlecznych kanapek" i lodów.


6. Grillowane banany z czekoladą. Jadłam takie z ogniska, pyszności


7. Tęczowe szaszłyki - miałam takie na swojej osiemnastce. Strasznie dużo pracy przy tym ale prezentują się i smakują świetnie



8. Cos bardziej dietetycznego - przekąska z ogórków, twarożku i koperku. Wystarczy pociąć ogórka obieraczką do warzyw, posmarować twarożkiem i zawinąć. Wygląda kusząco


9. Lody z nutelli. Drogie ale pyszne.


10. Owocowa wyspa z palmą z ananasów. -robi wrażenie. Świetny pomysł na większe imprezy



11. Bezcukrowa woda smakowa

Lubię taką z ogórkami

12. Truskawki mrożone w jogurcie


Swoją drogą ostatnio jadłam truskawki zer śmietaną w dość ciekawej formie. Wlałam do miseczki trochę słodkiej śmietanki 30%, dosypałam troszkę cukru i wymieszałam. Umyte truskawki brałam z miseczki pałeczkami i moczyłam w tej śmietance i do buzi. Pałeczkami się naprawdę wygodnie je truskawki, bo palce zostają czyste a truskawki nie 'rozdziabują' się tak jak widelcem

13. Lody z samych owoców - rozdrobniony melon, kiwi i malina

14 Grillowane połówki brzoskwiń z bitą śmietaną

15 Mrożona kawa z kostkami oreo *.*

16 Jogurt naturalny w wyjątkowo przyjemnej formie


17. Lody oreo



18. Lekkie lody z jogurtu naturalnego ze świeżymi owocami i granolą


19. Zamiast lodów na patyku... arbuz!


20. Perfekcyjna posypka do lodów - ciastka oreo zmielone młynkiem do przypraw



20. Dużo tego. Wystarczy już tych pyszności, bo sama zgłodniałam pisząc posta
Część inspiracji koniecznie muszę przetestować. Ktoś jeszcze chce z nich skorzystać? Z których najbardziej?
  • awatar Gość: ja też zgłodniałam! tyle pyszności :P xoxo
  • awatar Slowy: Genialne pomysły :) kilka na pewno wypróbuję :)
  • awatar Ilcia :D: bardzo fajne pomysły :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Propozycje na Halloween bądź imprezy tematyczne.
Niektóre są tak piękne, że trudno mi oderwać od nich wzrok.

1. Podobają mi się tu szczególnie brwi. Makijaż oczu też jest niezwykły.

2. Usta!

3. Piękne oko. Genialne połączenie matowego i błyszczącego eyelinera. Niestety makijaż naprawdę trudno wykonać i dobrze wygląda tylko przy opalonej buzi. Próbowałam go na siostrze, wyszło kiepsko bo jest dość blada. Sam makijaż kojarzy mi się z jednym z ulubionych filmów "Królowa Potępionych"

4. Niesamowite.

5. Tutaj podoba mi się ogólnie połączenie tego wszystkiego ze sobą. I oczy. Są takie duże a jednocześnie dość delikatne.


6. Od tego aż przechodzą mnie ciarki. Dobra propozycja na Halloween. Kojarzy się z takim mrocznym cyrkiem.



7. Kolejna propozycja rodem z horroru. Naprawdę dobry make-up do kostiumy śmierci. O wiele lepszy niż te standardowo wymazane na biało twarze z czarnymi obwódkami wokół oczu i podkreślonymi zbyt mocno kośćmi policzkowymi. Mroczne ale też na swój sposób piękne.


8. A to jest naprawdę śliczne. Muszę zdobyć czerwony eyeliner i spróbować kiedyś. Widziałam też gdzieś takie z dwoma kreskami, czarną i czerwoną, z czego czerwona kończyła się serduszkiem. Naprawdę słodkie.



9. A to jest naprawdę straszne, ale widać że kosztowało kogoś naprawdę dużo pracy. Efekt piorunujący.



10. Tutaj naprawdę podobają mi się oczy. Wie ktoś jak zrobić takie rzęsy? Efekt jest trochę mroczny ale i na swój sposób elegancki i z klasą


11. Piękne usta. Od razu z tutorialem


12. Coś dla miłośniczki muzyki. Naprawdę ciekawy pomysł



13. To też jest trochę przerażające. Za efekt w większości odpowiadają chyba soczewki ale makijaż też jest ciekawy.


14. Tu też makijaż dopasowany do soczewek kontaktowych. Razem wygląda to nieziemsko


15. Trochę delikatniejsza, ale również przyciągająca uwagę propozycja na Halloween. Troszkę dyniowa



16. Jest i wersja z serduszkiem


17. Niezwykłe usta


18. Te również są niesamowite, choć nie mam pewności czy zdjęcie nie jest sprawką programu graficznego.


19. Niby proste, ale naprawdę robi wrażenie


20. To jest takie kocio-urocze


21. To również absolutnie słodkie




Na dobry koniec zespół zajmujący się śpiewem i pantomimą. Członkowie zespołu występują zawsze przebrani i pomalowani na wzór robotów. Ich makijaż, wygląd i ruchy sceniczne robią naprawdę duże wrażenie. Możliwe, że poświęcę im kiedyś osobny wpis i skrobnę nieco więcej. Chcecie?

Steam Powered Giraffe
  • awatar LumpeksowaLola: boskie makijaże :) aż chciałoby się zrobić sesję zdjęciową inspirowaną nimi ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
  • awatar Mmmimi: kazda fajna ;p jesli masz ochotę to wpadnij do mnie :) skomentuj coś albo zaobserwuj ;d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Biorę udział w rozdaniu u Rudego Anioła http://edyta123456.pinger.pl
 

 
Hej.
Przyszłam pochwalić się, co zmalowałam w nocy z wczoraj na dzisiaj. Żeby było zabawniej, o północy wyłączyli mi prąd (chyba jakieś prace w elektrowni, bo dzisiaj już jest normalnie) więc kończyłam malowanie paznokci przy świetle rzucanym przez ekran laptopa.

Na pazurkach oko Saurona z Władcy Pierścieni. Właściwie mój chłopak, który jest strasznym fanem tego filmu, podrzucił mi wczoraj fotkę podobnych paznokci, więc stwierdziłam, że zrobię mu dzisiaj niespodziankę i sama sobie takie zmaluję. Jakiś czas temu nosiłam na szponkach mapę Śródziemia. Ech, czego to się nie robi, żeby zaimponować drugiej połówce.

Przechodząc do sedna, tak wyszły, malowane w półmroku, dziewięcioma kolorami, o północy, pazurki.




a to inspiracja, czyli oryginalne, filmowe oko Saurona:

Buziaczki
  • awatar claptrap: Polubicie?:) http://www.facebook.com/pages/Claptrap/529036017131936?ref=hl PRZERABIAM MARKOWE SZORTY! Zapraszam, WKRÓTCE NOWOŚCI! !! ;)
  • awatar Gość: genialne wyszło :D
  • awatar agu&tomas: fajnie wyszło ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Tak, tak, wiem, walentynki były 3 dni temu. Wcześniej po prostu jakoś nie było okazji, żeby wejść i się pochwalić jak to u mnie wyglądało. To znaczy, to jak wyglądało, zostawię dla siebie Skrobnę tylko dwa słówka na temat prezentów.

Najpierw może co mój luby dostał z okazji dnia św. Walentego. Wiadomo, faceci mają łatwiej. Kobiecie można kupić kwiaty, czekoladki albo maskotkę i każda będzie zadowolona z takiego prezentu. Tylko co dać w prezencie chłopakowi? Wymyśliłam sobie, że skoro wszyscy mężczyźni uwielbiają jeść, a mój mężczyzna już szczególnie, to warto posłuchać starego powiedzenia 'przez żołądek do serca'.
Przeszłam się do pizzerii i zamówiłam specjalną pizzę w kształcie serca, zapłaciłam wcześniej i tylko podałam adres, na który ją dowieziono (gdyby nie fakt, że jesteśmy parą od ponad 2 lat i on dobrze wiedział, że to na pewno ode mnie, byloby zupelnie anonimowo).

Pudełko wykleiłam wcześniej i zaniosłam do pizzerii przy składaniu zamówienia. Właściwie nie było z tym zamówieniem żadnego problemu, nawet nie musiałam nic dopłacać, zapłaciłam jak za zwykłą, dużą pizzę z dowozem.

Co ja dostałam na walentynki? Miłą niespodziankę. Mieszkam w internacie, nikt poza rodziną i moimi współlokatorkami nie ma wstępu do pokoju. Tego dnia akurat mieliśmy obowiązkowe zebranie w internacie z powodu zmiany w regulaminie. Nie wiem jak on tego dokonał, ale po powrocie do pokoju znalazłam na swoim krześle rafaello, orzechowe czekoladki torebkę moich ukochanych białych Michałków. (które niestety nie doczekały zdjęcia. Wybaczcie, naprawdę je uwielbiam).




Dzisiaj oczywiście już chodzę po domu i szukam po wszystkich kątach czegoś słodkiego, bo czekoladki skończyły się już w piątek

Dziewczynki, a jak u Was wyglądały Walentynki?
 

 
Wszystko przez szkołę i matury i dodatkowe zajęcia i internet, który uciekł.
Przez cały tydzień poza normalnymi lekcjami i fakultetami i korepetycjami miałam jeszcze po 2 dodatkowe godziny zajęć ze studentami z wymiany. Przyjechała do nas Koreanka i Indonezyjczyk. Na początku trochę prezentowali swoją kulturę i zwyczaje, ale później mieliśmy normalne spotkania z rozmowami na raczej normalne tematy jak np. imprezy, alkohol, narkotyki itp.

Oto obiecane angielskie zakupy:
Na początek może coś z pamiątek. To karty do gry dla moich rodziców, którzy ciągle grają w 'tysiąca'. Normalna talia nie wytrzymuje u nich specjalnie długo, więc mam tylko cichutką nadzieję, że ta wytrzyma troszkę więcej. (3 funty)
Niżej bransoletka z napisem London, prezent dla młodszej siostry. (4 funty)


Troszkę słodyczy.
-duża paczka Skittles, bo po prostu je uwielbiam. (ok 3-4 funty)
-syrop klonowy. Tak, wiem, że nie ma nic wspólnego z Anglią, bo pochodzi z Kanady. Po prostu byłam ciekawa jak smakuje, a w Polsce go jeszcze nigdy nie widziałam. Wcale nie jest mocno słodki, ale ma piękny aromat przypominający karmel (ok 6 funtow)
- Gorzka czekolada z suszonymi malinami. Jakies specjalne wydanie, ale nie wiem jak wyglądają normalne wydania, więc ciężko mi określic co w niej wyjątkowego. Po prostu była ładna i ciekawie smakowała (2-3 funty, nie pamiętam dokładnie)




- czekoladowy dip do wszystkiego. Już dwa tygodnie po feriach a właściwie jeszcze go nie otworzyłam i nie spróbowałam. Byłam ciekawa jak smakuje, a teraz jakos nie mam pomyslu z czym to jesc. (3-5 funtow)

- gumy do żucia. siostra mnie o nie prosiła. Zabawne, że tam gumy są przeważnie w takich dużych paczkach w środku są 4 mniejsze, takie jak te dostępne w Polsce. (2-3 funty)
(nie zrobilam osobnego zdjecia, wiec sa na zdjeciu powyzej, z gwiazdka i nazwa 'trebor'

Garstka pocztówek. Jedna jest taka specjalna, z naszym zdjęciem. Zrobiliśmy ją pod London Eye w specjalnym automacie. Wrzuca się 3 funty, automat robi 10 zdjęć, wybiera się najładniejsze, wybiera się tło, napis itp, a później automat po prostu ją drukuje. Całkiem sympatyczna sprawa. Za pozostałe 5 pocztówek dałam w sumie 2 funty. Jedna była za 50 pensów, ale przy zakupie 4 piąta byla gratis.


Maskotka - Triceratops, pamiątka z muzeum historii naturalnej. Prezent od chłopaka <3



Zakręcone pudełko m&m's i 'obrotowy' breloczek z niebieskim, flirtującym m&m'sem. Pamiątka z m&m's world (cukierki 6 funtow, breloczek 7 funtow)




Przepiśnik (jest w ogóle takie słowo?). Notatnik na przepisy kulinarne, z miejscami na zdjęcia, zakładkami i kieszonkami na luźne kartki. (3 funty)





Niebiesko-fioletowa papeteria w kwiatki, w ozdobnym pudełku (50 pensów!)




Zestaw biurowy w różyczki. Adresownik, podłużne pudełko na ołówki (z pasującymi ołówkami w środku), pudełeczko na karteczki na notatki (z różowymi karteczkami i kolejnym pasującym ołówkiem) oraz papeteria. (50 pensów za każdy element, więc w sumie 2 funty)


a tak z bliska wyglada wzór


Najlepsze zostawiłam na koniec - prześliczny, biały, podobno skórzany, trzypiętrowy kuferek na biżuterię, ze złotym zamkiem na kluczyk i wnętrzem w kremowo-różowe wzory. Zdjęcia nie oddają jego uroku, jest naprawdę piękny. Z miejsca się w nim zakochałam (13-15 funtów)




tak wygląda na zdjęciu z pudełka


Kilka najciekawszych rzeczy przywiezionych przez mojego chłopaka:
-Zakładki do książek z magnesem, z postaciami z filmu Hobbit. Alek jest fanem Tolkiena, Władcy Pierścieni i wszystkiego co związane ze Śródziemiem. (2 funty za sztukę, czyli razem 6)




- Wszystkie 4 części filmu 'Obcy' (po 3 funty za film, czyli 12 funtów)

- 3 części filmu 'Władca Pierścieni'. Generalnie już od jakiegoś czasu miał filmy 'Obcy' i 'Władca Pierścieni', wszystkie części, Władcę Pierścieni nawet w rozszerzonym, reżyserskim wydaniu, ale uparł się, że musi mieć je jeszcze raz, bo to są jakies specjalne wydania, bo dodatki specjalne i coś tam jeszcze. Jest kolekcjonerem filmów. Kolekcjonera zrozumie chyba tylko drugi kolekcjoner. (ceny różne za każdą część, ale ogólnie 12 funtów za całość)



Poza zakupami przywiozłam kubeczek po kawie ze Stabucks'a i angielskie gazetki, żeby tato mógł sobie porozwiązywać sudoku


Co do cen w funtach, jeden funt kosztował 5 zł 2 grosze, ale prawie wszystkie ceny są zaokrąglone o jednego pensa (np 3 funty zamiast 2,99), więc generalnie żeby mieć polską cenę wystarczy po prostu pomnożyć angielską razy 5. np. 2 funty to 10 zł.

To chyba będzie tyle na dziś. Skończyłam niedawno grę, którą dostałam na gwiazdkę, więc spodziewajcie się w najbliższym czasie krótkiej recenzji ' A Vampire Story'.
Buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
  • awatar Ulcik: jakie slodziaczki ♥
  • awatar bonaizabela: świetne zdjęcia :-)
  • awatar MałeSzczęścia: co do tamtych postanowień to są z końca 2011 roku, kiedy miałam wielkie kompleksy i bardzo chciałam być szczuplejsza, to było marzenie nr 1. teraz wiem że nie musze chudnąć i wiem, że mojemu się podobam, ale robiłam to dla siebie żeby dobrze czuć się i wygladać w sukni ślubnej. Teraz mam inne postanowienia ale je dopiero umieszczę. A założyłam 20kg, bo stwierdziłam, że jak założę sobie więcej to moje ambicje pomogą mi więcej schudnąć niż kiedy zakładałam zrzucenie 5 czy 10kg :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›